Pamiętamy

dyrektor AndrzejWspomnienie o ŚP. dyrektorze Andrzeju Janiku

Jak trudno zebrać myśli i ubrać je w słowa, by napisać o kimś, kogo chciałoby się mieć wciąż wśród żywych. Jednakże pisząc zatrzymujemy o Nim pamięć, wydobywamy to, co najlepsze, co chronić chcemy przed niepamięcią. Lecz jakże ciężko jest przyjąć wolę bożą, kiedy z dnia na dzień znika ktoś z naszej wspólnej drogi. Jeszcze wczoraj mijaliśmy się na korytarzu, dyskutowaliśmy, snuliśmy plany na przyszłość… Dziś zostało puste biurko, osierocone książki i niedokończona partia rozstawiona na szachownicy… Nasza szkoła jest jak lokomotywa, z której nagle wysiadł główny maszynista…

15 czerwca 2013 roku odszedł od nas przeżywszy zaledwie 51 lat Andrzej Janik, wieloletni dyrektor Szkoły Podstawowej nr 37 im. Juliana Tuwima w Krakowie. Rodowity krakowianin, absolwent Wyższej Szkoły Pedagogicznej (obecnie Uniwersytet Pedagogiczny) w Krakowie. Był nie tylko wspaniałym pedagogiem, ale i przyjacielem, nie tylko przełożonym, ale i życzliwym kolegą, człowiekiem, dla którego każde spotkanie miało wartość. Jego lekcje były nie tylko kolejnym rozdziałem podręcznika, lecz prawdziwą podróżą wehikułem czasu. Uczył patriotyzmu nie tylko słowem, ale i czynem, zawsze wierny prawdzie historycznej. We wszystko, co robił wkładał całe swoje serce.

„Nie ma lepszej śmierci jak w chwili szczęścia” – te słowa Sokratesa stanowią dobitnie podsumowanie życia ŚP. Dyrektora – odszedł na spotkanie z Panem podczas turnieju szachowego, kiedy oddawał się swojej pasji – pasji, którą starał się zaszczepić tym, z którymi pracował, których uczył, którzy otaczali go na co dzień. Odszedł od nasz człowiek wielkiego serca i umysłu, pasjonat – zapalony szachista, historyk, propagator innowacji. Był przyjacielem wszystkich fantastów i rekonstruktorów. W szkole swoje miejsce znalazła Konfraternia Rycerska, której był honorowym członkiem w imię zasług dla krakowskiej rekonstrukcji, historii i humanizmu. Niezapomniane pasowania uczniowskie, żywe lekcje historii, turnieje szachowe to pokłosie idei, którą głosił.

Będzie brakowało nam Jego niezwykłej energii, uśmiechu, spontaniczności oraz zapału, którym co dnia ożywiał mury naszej szkoły.